maj
27
2015
Autor:
Natalia Lewandowska

7566Biotechnologia, jako nauka rozwijająca się, stale wymaga uaktualnień. Masa badań i doświadczeń przeprowadzanych przez naukowców pozwala poznać coraz więcej szczegółów odnośnie organizmów żywych, stanu środowiska i szeroko pojętych zjawisk biologiczno – chemicznych. Redaktor naukowy podręcznika „Biotechnologia roślin” – Stanisław Malepszy – zdecydowanie stawił czoła wyzwaniu, proponując drugie wydanie książki z 2001 roku o tym samym tytule. W porównaniu z wydaniem pierwszym, wprowadzono kilka nowych rozdziałów, z niektórych zrezygnowano, a inne zmodyfikowano na rzecz aktualnych danych lub informacji poszerzających zakres wiedzy w danej tematyce.

 

Publikacja skierowana jest do studentów szkół akademickich na kierunkach biotechnologia oraz biologia, a także wybranych specjalności na kierunkach: ogrodnictwo, rolnictwo, leśnictwo i technologia żywności. Bez wątpienia mogą sięgnąć po nią również nauczyciele szkół średnich, studenci niektórych studiów podyplomowych, koła naukowe, czy odbiorcy niezwiązani z tą dziedziną nauki, a interesujący się roślinami od strony biotechnologicznej.

 

Książka podzielona jest na 23 rozdziały, w których tematycznie wyodrębniono podjednostki, dzięki czemu podręcznik wydaje się bardzo przejrzysty, uporządkowanie zagadnień ułatwia zrozumienie i szukanie konkretnych informacji. Wszystko to pieczętuje spis treści umieszczony przed każdym rozdziałem. Dodatkowy słownik terminów umożliwia podsumowanie definicji szerzej opisanych na łamach albumu, a zamieszczony po nim wykaz skrótów zaniecha konieczności poszukiwania objaśnień we własnym zakresie. Niewątpliwie dużym walorem jest rozbudowany skorowidz, który pozwoli zaoszczędzić czas na poszukiwaniu konkretnych haseł. Pytania sprawdzające, opublikowane po każdym rozdziale, pozwalają na test przyswojonego materiału, co szczególnie sprawdza się przed kolokwium. Bogata literatura uzupełniająca umożliwia odwołanie do innych źródeł o podobnej tematyce.

 

W tekście pojawiają się słowa oraz wersy wytłuszczone, co daje możliwość skupienia uwagi na najważniejszych sformułowaniach. Liczne (w tym także kolorowe, świetnej jakości!) ilustracje i schematy wpływają na wspomnianą już przejrzystość książki.

 

Poza tematami teoretycznymi, pojawiają się także rozdziały, będące swego rodzaju „ciekawostkami”. Choć wszystkie podjęte przez autora tematy są bogate w inspirujące rozwiązania i nowinki, na szczególną uwagę zasługuje problematyka dotycząca kontrowersji związanych z agrobiotechnologią, która przedstawia argumenty przemawiające „za” i „przeciw” GMO.  Nadaje to podręcznikowi charakter eksploracyjno – poznawczy, co w mniemaniu studentów oddziałuje zdecydowanie pozytywnie.

 

Nie zawsze autorom literatury naukowej udaje się zachęcić odbiorcę do pogłębiania tematu, natomiast „Biotechnologia roślin” wręcz skłania do tego. Czytając jedno zdanie, nie sposób nie przeczytać kolejnego, ponieważ odnosi się wrażenie, że autor przedstawia informacje – niczym w opowiadaniu – zachowując ciąg przyczynowo – skutkowy. 

 

mar
11
2010
Autor:
Joanna Wojciechowska

7566Bez względu na subiektywną ocenę, najlepsza rekomendacja podręcznika „Biotechnologia roślin” sygnowanego nazwiskiem prof. SGGW Stefana Malepszego wynika z zaangażowania we współpracę ekspertów reprezentujących uniwersytety, instytuty oraz firmy branży biotechnologicznej.

 

Szeroko zakrojona tematyka nie opiera się trendom literatury branżowej. Wrażenie ładu i braku przypadkowości podtrzymuje uwzględnienie konieczności pierwszeństwa rozdziału zarysowującego genetyczne podłoże rozwoju jako podstawa dalszego ukierunkowania programu komórkowego w kulturach in vitro. Równolegle skojarzenie z podręcznikiem-instrukcją, wypadkową teorii i doświadczenia wywołuje m. in. rozdział: „Drobnoustroje endogenne i biotyzacja”, nie przypadkowo prezentujący wachlarz dostępnych metod badawczych, prowokując tym samym poszukiwanie alternatywnych. Podręcznik zaspokaja również bardziej na etapie studiów palącą potrzebę „suplementacji” treści programowych, które obejmują m. in. otrzymywanie haploidów, kultury tkankowe, produkcję metabolitów wtórnych, diagnostykę, aż po etyczne i prawne aspekty biotechnologii.

 

Czytelnik ma poczucie, że odsłania się przed nim niemal poufne informacje z pierwszej ręki zamiast zbywania go ogólnikami. Traktowany jest jak równy partner, któremu autor udostępnia, poza wynikami badań, także zarys ich przebiegu, co stanowić może punkt odniesienia dla początkujących naukowców. Nasuwające się pytania: „w jakim celu?”, „jak to działa?” uprzedzane są wyjaśnieniami. Naturalnie, żaden podręcznik nie stanowi kompendium „wszechwiedzy”, co rekompensuje spis literatury uzupełniającej zamieszczony na końcu każdego z rozdziałów.

 

Można zaryzykować stwierdzenie, że nie ma osoby wiedzącej zbyt mało albo zbyt wiele, by zlekceważyć tę pozycje. Daleka od ignorancji postawa czytelnika wymusza uznanie wyraźnie zarysowanej w podręczniku konieczności zejścia do poziomu mikrokosmosu dla zrozumienia rzeczywistości w skali „ makro”. Fotografie, tabele i rysunki z natury rzeczy ilustrujące i pomocne w przymiarce konceptu czytelnika do intencji przekazu autora, zwłaszcza przed adeptem nauki roztaczają satysfakcjonującą wizję kolejnego stopnia „wtajemniczenia”.

 

Pamiętając, że to drugie wydanie podręcznika o tym samym tytule, należy zaznaczyć różnice, wśród których znaczne zagęszczenie informacji i zmiana szaty graficznej zadaje kłam porzekadłu, że „dobre jest wrogiem lepszego”. Jeżeli nawet omawiane zagadnienia pozostawiają pewne wątpliwości, np. nie wyszczególniono konkretnych biochemicznych metod oznaczania aktywności enzymatycznej przy ocenie aklimatyzowanych kultur in vitro, to cenne jest już samo zasygnalizowanie problemu. Obserwowane zróżnicowanie efektów stosowanych metod biotechnologicznych zależnie od przynależności taksonomicznej poddawanych komórek, zmusza do krytycznego spojrzenia na uogólnienia, ponieważ wykluczenie słuszności postępowania w marginalnych przypadkach gatunków, nie może wiązać się z zaniechaniem kontynuacji badań.

 

Biotechnologia praktyczna może zainspirować koła naukowe i skłonić do podsumowań doświadczonych naukowców. Jedyne, co powstrzymuje przed uznaniem zainwestowanej w lekturę uwagi za opłacalne, to oddalona na zawsze perspektywa wyceny realnej wartości wiedzy. Inaczej przedstawia się wizja zasług biotechnologii-ich uznanie jest kwestią czasu i świadomości.